Helmut Lachenmann „Autoportret 1975/2001″

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

Dla Joséphine

Skąd – gdzie – dokąd

Czytaj dalej..

Dominik Mokrzewski, Jan Topolski, Sławek Wieczorek, Magda Wołczek „Między komponowaniem krytycznym a surkonwencjonalizmem: dyskusja”

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

JANEK TOPOLSKI: Realizując drogą nam od początku wizję pisma polifonicznego i wewnętrznie dialektycznego (jak kto woli, w zależności od preferencji muzycznych czy to filozoficznych), zaproponowaliśmy w tym oto stałym dziale dyskusję o filozoficznym znaczeniu metody kompozytorskiej i dzieł Helmuta Lachenmanna (taką właśnie formę miast monologu, a wszystko to z obawy przed zmonopolizowaniem tego kącika przez głębokie myśli Sławomira Wieczorka).

Czytaj dalej..

Łukasz Iwasiński „Arszyn – przegląd płyt”

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

Arszyn

Z Werszków Pierwszy

Nefryt

2002

Arszyn

Unitas Mutiplex

TNS records RXS + PLG

2004

Arszyn

Arma Lucis

2005 (jeszcze niewydana)

Czytaj dalej..

Mateusz Franczak „Tworzenie=przetwarzanie? m.bunio.s”

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty
Artykuł dostępny na witrynie Diapazon

Monika Pasiecznik „SARC to nie choroba: SARC, Belfast”

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

Michael Alcorn, kompozytor i obecny dyrektor Sonic Arts Research Centre, ma podobno świetny zmysł menedżerski. SARC narodziło się z jego pomysłu, na który wpadł w kawiarence zwanej Clemens (od imienia papieża Klemensa VII, który pono był religious about coffee). Alcorn napisał wniosek o dotacje na swój projekt i wkrótce otrzymał odpowiedź, że jego propozycja jest rozważana. I tak w ciągu roku idea SARC nabrała realnych kształtów. 21 kwietnia 2004 r. podczas festiwalu Sonorities Karlheinz Stockhausen oficjalnie zainaugurował działalność nowego studia w Belfaście.

Czytaj dalej..

Dorota Żórawska-Dobrowolska „IRCAM, Paryż”

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

Institut de Recherche et de Coordination Acoustique/Musique

Instytut Badań i Koordynacji Akustycznych/Muzycznych

Czytaj dalej..

Łukasz Iwasiński „Najciekawszy dźwięk generuje kapusta. Arszyn „

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

Krzysztof Topolski. Perkusista i dźwiękowy eksperymentator. Znany jako współtwórca Pracowni Ludzie Gdańsk i założyciel (oraz – do niedawna – bębniarz) wywodzącego się z niej zespołu Ludzie. Grał w Kobietach. Udzielał się w Night Come, Red Rooster, Dzieciach Kapitana Klossa, RogulusXSzwelas Projekt.  Bardzo ważną sferą działalności Krzysztofa jest jego solowy projekt – Arszyn, w ramach którego eksploruje szeroko pojętą muzykę elektroakustyczną i komputerową, a także realizuje multimedialne instalacje. Ostatnio, po chwilowej przerwie, znów współpracuje z Marcinen Dymiterem.

Czytaj dalej..

Wojciech Jachimiak „Metamuzyka Iannisa Xenakisa „

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

Artystoteles

Najpierw trzeba powiedzieć, czego dotyczy niniejsze badanie i do jakiej należy dziedziny

[Analityki pierwsze, PWN, Warszawa, 1990, tł. K. Leśniak]

Xenakis

W sztuce nie ma prawdy, ale jest wnioskowanie.

[Bálint András Varga, Conversation with Iannis Xenakis; Faber Faber, London 1996, s. 132, tłum. W.J.]

Czytaj dalej..

Jan Topolski, Janusz Zieliński „Dialog o antologiach. Noise & Electronic, OHM, Haunted Weather „

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

JAN TOPOLSKI: Przed nami 3 antologie muzyki konkretnej, elektroakustycznej i szmerowo-szumowej, 11 płyt, 137 utworów. Czy w ogóle coś te kompilacje łączy? Wydaje się, iż wszystkie starają się przedstawić pewną panoramę lub też wizję historii muzyki elektronicznej – parę nazwisk, nurtów i zjawisk niewątpliwie przewija się przez wszystkie z nich, ale jednak od razu pojawiają się wątpliwości. Czytaj dalej..

Krzysztof Kwiatkowski „Mouvement (– vor der Erstarrung)” Helmuta Lachenmanna

18 lutego, 2011
Numer: 4 (4) / 2005, Teksty

Mimo rozmaitych subtelności związanych z definicją „muzyki konkretnej” wszyscy mniej więcej wiemy, co pojęcie to oznacza: rozumiemy przez nie muzykę, której materiałem są (obok brzmienia instrumentów czy głosu ludzkiego, spreparowanych na taśmie magnetofonowej czy innych nośnikach) dźwięki uchodzące za „niemuzyczne”, jak na przykład odgłosy życia codziennego. Ich nadmierny naturalizm zmienia prezentację tego typu muzyki w słuchowisko, odwracając uwagę od percepcji struktur dźwiękowych, dlatego skrzypienie drzwi czy szum wiatru muszą zostać umuzycznione. Już samo przyspieszenie lub zwolnienie taśmy prowadzi do ich pożądanego odrealnienia; rozmaite deformacje (choćby tak oczywiste, jak w pierwszych utworach Pierre’a Schaeffera) wiodą jeszcze dalej od anegdoty do muzyki. Czytaj dalej..